|
Po 11 kolejkach bez porażki przyszedł wreszcie czas, że to LKS Juszczyna schodziła z boiska jako pokonana! Naszym pogromcą po raz kolejny okazał się Beskid Godziszka. Po jesiennej porażce w Kalnej 3:0 teraz znów goście zaaplikowali nam 3 bramki więcej od nas wygrywając 5:2.
Spotkanie rozpoczęło się od wzajemnego badania się. Raz jedni, raz drudzy osiągali nieznaczną przewagę, jednak bez efektu bramkowego. dopiero w 30 minucie spotkania świetne podanie otrzymał Łukasz i gdyby nie faul stopera, stanąłby oko w oko z bramkarzem przyjezdnych. A, że przewinienie miało miejsce w szestnasce sędzia bez zawachania podyktował rzut karny. Jego pewnym egzekutorem okazał się Maciek Porębski zupełnie myląc bramkarza. 5 minut później po rzucie rożnym w zamieszaniu podbramkowym znów Maciek wykazał się największym spokojem i prowadziliśmy już 2:0. Od tego momentu nasza drużyna przestała grać. Efektem tego były szybko strzelone 2 bramki przez Godziszke. Najpierw bezpośrednoi z rzutu wolnego naszego bramkarza pokonał jeden z zawodników gości,a chwile później napastnik przyjezdnych wykrał pojedynek 1na 1 z Maćkiem. Do przerwy mogliśmy zdobyć jeszcze jedną bramkę, jednak ładne uderzenie Pawła na poprzeczkę sparował bramkarz. Druga połowa gry rozpoczęła się niemrawo z naszej strony. Po faulu w polu karnym, z 11 metrów tracimy kolejną bramkę. Następnie czerwona kartka dla Łukasza i reszta spotkania wygląda następująco. My staramy się doprowadzić do remisu, przez co nadziewamy się na kontry i tracimy kolejne bramki. Nie ma co szukać winnych tej porażki, gdyż każdy z zawodników już myślami jest w nowym sezonie a to i kolejne spotkanie poprostu trzeba rozegrać.
P.S.
Z powodu takiej a nie innej atmosfery na boisku i trybunach wszelkie komentaże próbujące podnieść atmosfere tego spotkania będą usuwane!!!
Zdjęcia ze spotkania w Galerii!!!
|