|
Po ostatnim nie najgorszym występie w Żywcu, gdzie bezbramkowo LKS Juszczyna zremisowała z miejscową Sołą wszyscy kibice i zawodnicy z niecierpliwością oczekiwali kolejnej potyczki. Naszym przeciwnikiem był zespół Czernichowa, który tak samo jak my w jedynym do tej pory spotkaniu zgromadził 1 pkt.
Spotkanie rozpoczęło się z delikatną przewagą gości, to oni wiecej operowali piłką i stworzyli sobie kilka sytuacji. Na efekt takiego obrotu spraw nie trzeba było długo czekać. Z prawej strony pola karnego zostaje faulowany zawodnik Czernichowa, a rzut karny na bramkę zamienia jeden z gości. Od tego momentu Magórka zaczyna bronić wyniku. Zamknięci we własnej połowie goście ograniczają się do kontrataków, z których jednak nic nie wynikało. Juszczyna natomiast raz po raz zagraża bramce przeciwnika. Bliski zdobycia braki są Olek Caputa i Adam Juraszek. Także kilka strzałów z dystansu albo mija bramkę przeciwnika, albo pewnie zostaje wyłapana przez bramkarza z Czernichowa. Druga część spotkania to podobny przebieg do pierwszej. Znów w prawym narożniku pola karnego napastnik Magórki zostaje faulowany i z rzutu karnego podwyrzszają goście na 2:0. Juszczyna jednak nadal stara się zdobyć konaktowego gola czym naraża się na kontry przeciwnika. I taka to kontra po nie udanej pułapce ofsajdowej juszczyńskiej defensywy przynosi kolejną bramkę dla Czernichowa. Do końca spotkania gospodarze chcą doprowadzić choćby do honorowego trafienia i są ku temu bardzo bliścy. Po faulu w polu karnym na Łukaszu Juraszku sam pokrzywdzony staje przed szansą na zdobycie pierwszej historycznej bramki w A-klasie dla Juszczyny. Niestety intencję strzelca wyczuwa bramkarz i wciąż pozostajemy bez stzrelonej bramki w tych rozgrywkach. Jeszcze w ostatniej minucie świetną okazję do strzelenia bramki ma Paweł Kamiński, ale jego strzał głową mija bramkę o centymetry. Niestety po słabej grze przegrywamy z Czernichowem 3:0 i miejmy tylko nadzieję, że do następnego spotkania derbowego z Wieprzem nasza forma pójdzie w górę.
Zdjęcie ze spotkania w Galerii!!!
|