|
Po dwóch nie najlepszych spotkaniach w naszym wykonaniu, nie bez obaw udaliśmy się na spotkanie do Łodygowic. Mimo, że gospodarze nie należą do czołówki tabeli, to ich postawa zwłaszcza na własnym boisku budzi respekt u każdego przeciwnika. Boisko na którym przyszło nam się zmierzyć pozostawię bez komentarza.
Spotkanie rozpoczęło się od kilku groźnych ataków z naszej strony, w których zabrakło trochę szczęścia i precyzji. Udało nam się zdobyć nawet bramkę, lecz sędzia liniowy dopatrzył się spalonego. Gra gospodarzy w tej części gry opierała się głównie na długim podaniu do napastników, a Ci umiejętnie byli powstrzymywani przez naszych obrońców i bramkarza, choć nie obyło się bez błędów, które na szczęście nie zostały wykorzystane. Pierwsza część gry zakończyła się bezbramkowym remisem. W przerwie spotkania nastąpiła wewnętrzna "mobilizacja", która przyniosła pożądane efekty. Wraz z gwizdkiem sędziego rozpoczęło się szturmowanie bramki przeciwnika. Raz prawą, raz lewą stroną staraliśmy się sforsować obronę gospodarzy. Po rzucie wolnym bramkę głową zdobywa Olek, jednak ku zdziwieniu wszystkich znów chorągiewka sędziego powędrowała do góry. Najbardziej dziwi fakt, że nasz pomocnik wchodził z 20 metra, a obrońcy Łodygowic ustawili się na 10 metrze. Jednak to tylko podrażniło naszych piłkarzy. Już w kolejnej akcji Paweł Kamiński przyjął piłkę przy linii bocznej boiska i z ok. 35 metrów pieknym strzałem pod poprzeczkę dał naszej drużynie prowadzenie. Jednak nie poprzestaliśmy na tym. Piękna koronkowa akcja prawą stroną w wykonaniu Tomka, podanie do Łukasza, ten do środka do Maćka, następnie przedłużenie do Adama, a ten wykłada piłkę Pawłowi na 10 metr i mamy 2:0. Do końca spotkania stworzyliśmy sobie jeszcze kilka dogodnych okazji do podwyższenia wyniku, jednak żadnej z nich nie udało nam się wykorzystać. Łodygowice próbowały gry skrzydłami, lecz poza strzałami z rzutów wolnych nie stworzyli oni sobie niczego co mogliby zamienić na bramkę. Takie zwycięstwo było naszym zawodnikom potrzebne, gdyż po słabszej postawie w poprzednich meczach pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę, ciesząc swą grą nie tylko zawodników, ale przede wszystkim kibiców! Dzięki tej wygranej jesteśmy coraz bliżej wygrania żywieckiej B-klasy.
Zdjęcia ze spotkania w zakładce Galeria!!!
|